Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzycznym!!

...czyli teoria i praktyka muzykowania

Moderator: mods

Muzykant też recenzent... wystawmy opinie Klubom Muzycznym!!

Postautor: Robert007Lenert » października 4, 2007, 12:41 am

Jak w temacie.
Oceniamy:
a/ solidnosc ekonomiczna.... czyli, czy w bambuko grajkow nie robia
b/ muzykalnosc publicznosci... brawo bija zawsze, czy tylko jak jest ladnie zagrane :)
c/ zaplecze sprzetowe...znaczy, czy przody maja przyzwoite.
d/ pojemnosc i frekwencje... tlumaczyc chyba nie trzeba :)
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Robert007Lenert » października 4, 2007, 9:49 pm

Nie ma chetnych?? W takim razie sam rozpoczne. Na pierwszy ogien Klub POKLAD... w Gdyni. Gralem tam kilka razy i.....
a/ solidnosc ekonomiczna.... zdecydowanie ponad przecietna. Nie dosc , ze stawki bardzo , bardzo przyzwoite to hotel niczego sobie/ Hotel Gdynia/ a co do kolacji dla grajkow.... to na poziomie krakowskiego Wierzynka... nawet na kalmary mozna sie zalapac jak sie ma ochote :)
b/ muzykalnosc publicznosci... razczej czujna, choc bywaja wyjatki
c/ zaplecze sprzetowe... profesjonalne naglosnienie i oswietlenie, swietny akustyk, scena to atrapa pokladu zaglowca...piekna jest :)
d/ pojemnosc i frekwencje... okolo 500 miejsc przy stolikach, bywa ze wszystko zajete
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Robert007Lenert » października 7, 2007, 11:38 pm

Kolejny klub..RANCZO... niestety w moim miescie w Krosnie. /gralem raz.. i juz nie zagram/
a/ solidnosc ekonomiczna..... ustalenia byly ok... po koncercie sie okazalo, ze wlasciciel musial zaplacic w trakcie koncertu za dostawe piwa no i wyplaci polowe a jutro reszte..... to jutro trwa juz kilka miesiecy...
b/ muzykalnosc publicznosci... od tej strony bylo znakomicie
c/ zaplecze sprzetowe... wszystko trzeba miec swoje
d/ pojemnosc i frekwencje... okolo 100 miejsc przy stolikach, zwykle zapelnione.

Reasumujac. Zdecydowanie nie polecam!!!
_________________
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: WojtekU » października 11, 2007, 5:34 pm

Robercie, trudno porownywac Poklad, ktory jest na codzien tancbuda (dyskoteka) i stad bierze pieniadze na dobrych wykonawcow z malymi klubami ktore raczej biedne sa... oczywiscie to nie usprawiedliwia nieslownosci

Ciekaw jestem Twojej opinii np. o Daily Blues w Sopocie

Do oceny klubu proponuje jeszcze dodac punkt o jakosci podawanej tam kawy (kawa to podstawa!), oraz informacje, czy z estrady widac drzwi wyjsciowe (to dla Pawla Sz.) :)
Awatar użytkownika
WojtekU
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2404
Rejestracja: czerwca 14, 2006, 10:57 pm
Lokalizacja: Crewe, UK

Postautor: Robert007Lenert » października 11, 2007, 9:59 pm

Prosze bardzo.....Daily Blues w Sopocie..

a/ solidnosc ekonomiczna.... wszystko sie zgadza, tak jak umowione tak wyplacone.
b/ muzykalnosc publicznosci.... na wysokim poziomie.
c/ zaplecze sprzetowe... przody /biorac pod uwage wielkosc klubu/ i mikrofony bardzo przyzwoite.
d/ pojemnosc i frekwencje.... w czasach gdy czesto grywalem, wypelnione do ostatniego miejsca... mimo ze klub niewielki, ponad setka ludzi w srodku.
e/kawe mieli bardzo dobra, wyjscie widoczne ze sceny, zwykle na schodach wyjsciowych kilka osob sobie siedzialo
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: jurek87 » października 12, 2007, 8:57 am

Dorzucę coś z Wielkopolski. Poznań - Fort Colomb:

a) płacą zgodnie z umową, chociaż mają polecenie od szefa żeby jeszcze PO koncercie negocjować :shock: Ale nasze negocjacje nigdy nie były trudne i pozostawało na umówionej stawce.

b) muzykalność publiczności... Poznań to bardzo trudny rynek. Potwierdzają to inni znajomi muzycy, którzy jeżdżą po całej Polsce. Poznania unikają. Ale bisowaliśmy, więc nie było tragedii ;-)

c) sprzętu zero, na scenie jest tylko zakończenie przedłużacza.

d) pojemność i frekwencja. Ja wiem? ok. 100 osób, natomiast z frekwencją w lecie (nie graliśmy tam jeszcze w sezonie studenckim) raczej słabo. Zajętych < 10 stolików.

e) menu zawiera tylko napoje.

Uwagi: w porze zimniejszej koncerty są w piwnicy, w której panuje dość duża wilgotność. Jeśli ktoś ma wyjątkowo cenne instrumenty akustyczne - raczej bym nie brał.
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

Postautor: jurek87 » października 12, 2007, 9:08 am

Wielkopolska - c.d. Klub Kuźnia w Kościanie:

a) ekonomicznie - polecam. Uczciwy właściciel, po niewielkiej negocjacji z inicjatywy naszego chwilowego menadżera po koncercie zapłacił więcej niż się umawialiśmy.

b) muzykalność publiczności - znakomicie, 2 bisy :D, potwierdza się teoria że lepiej muzykowi wyjechać z Poznania ;-)

c) Na miejscowy sprzęt lepiej nie liczyć.

d) pojemność - może z 200 - 300 osób, frekwencja na dobrym poziomie, klub robił wrażenie pełnego.

e) raczej nie jadam na koncertach, więc trudno mi ocenić menu, z napojami nie było problemów, wedle życzenia.
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

Postautor: WojtekU » października 13, 2007, 2:07 pm

Robert007Lenert pisze:Prosze bardzo.....Daily Blues w Sopocie..

a/ solidnosc ekonomiczna.... wszystko sie zgadza, tak jak umowione tak wyplacone.
b/ muzykalnosc publicznosci.... na wysokim poziomie.
c/ zaplecze sprzetowe... przody /biorac pod uwage wielkosc klubu/ i mikrofony bardzo przyzwoite.
d/ pojemnosc i frekwencje.... w czasach gdy czesto grywalem, wypelnione do ostatniego miejsca... mimo ze klub niewielki, ponad setka ludzi w srodku.
e/kawe mieli bardzo dobra, wyjscie widoczne ze sceny, zwykle na schodach wyjsciowych kilka osob sobie siedzialo


Ja to wiem od poczatku, tylko chcialem zebys to potwierdzil. Tam uczylem sie sluchac bluesa, czesto tez siedzialem przy schodach (jako bardzo niepalacy), tam tez poznalem Ciebie i wielu wspanialych ludzi

pozdrawiam
Awatar użytkownika
WojtekU
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 2404
Rejestracja: czerwca 14, 2006, 10:57 pm
Lokalizacja: Crewe, UK

Postautor: jurek87 » października 15, 2007, 10:06 am

Poznań - Scena Pod Minogą:

a) ekonomicznie - OK, żadnych problemów z umówioną zapłatą.

b) muzykalność publiczności - średnia poznańska ;-) plusem jest w miarę dobra frekwencja, co zawsze dobrze działa na atmosferę.

c) Są tanie paczki JBL + jakiś powermixer.

d) pojemność - 200 - 300 (?)

e) tylko picie.

Uwagi: sala z dość dużą sceną, kiedy jest pusta jest trochę pogłosu, ale ogólnie akustyka nienajgorsza. UWAGA: Na scenie mieszka prawdziwy, działający fortepian!
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

Omijajcie z daleka klub "2B3" w Katowicach!

Postautor: Mr.Blues » października 24, 2007, 11:01 am

Nigdy takich rzeczy nie pisałem, ale tym razem musze: omijajcie klub "2B3" w Katowicach z daleka !!! - to apel oczywiście do muzyków, zespołów które szukają miejsc do grania.
Zero szacunku dla muzyków, niewywiazywanie się z ustalonych warunków-zaproponowanych wczesniej przez sam klub. Szef lokalu zwalił wszystko na menagera, a ów menago- na szefa. Żaden się nie pojawił w lokalu.
Pomine szczegóły, bo to nie ma sensu. Jedynie pan akustyk i barman (chyba KUba) to goście na poziomie!!! Pozdrawiam ICH serdecznie!

Jak nie chcecie się niepotrzebnie stresować i mieć do czynienia z ludźmi, którzy maja Was głęboko gdzieś, to darujcie sobie "2B3" !!!

Oczywiście ww. opnie piszę na podstawie naszych własnych doświadczeń!
Blues to jedyny naprawdę uczciwy rodzaj muzyki! (Bill Wyman)
Awatar użytkownika
Mr.Blues
blueslover
blueslover
 
Posty: 567
Rejestracja: marca 15, 2005, 8:27 am
Lokalizacja: Żory (Śląsk)

Postautor: jurek87 » listopada 20, 2007, 1:52 pm

Poznań - Johnny Rocker

a) ekonomicznie - ok, zgodnie z umową

b) muzykalność publiczności - u nas było fajnie, bo mamy już swoich fanów, ale - za chwilę jeszcze o tym

c) akustyka klubu i nagłośnienie - uwaga - przewyższa o 3 klasy to z czym miałem do czynienia w jakimkolwiek klubie! Na przodach RCF seria 7000 - w połączeniu ze świetną akustyką sali to bajka :)

d) pojemność - ponad przeciętna, kilkaset osób. Frekwencja. No i niestety - tym razem klapa. Może to kwestia dnia (niedziela), ale kiedy po nas grał zespół już bardziej znany (są w TV), po wyjściu naszych fanów na widowni były obsadzone 2 (słownie: dwa!!) stoliki!! Nie wiem co robią poznaniacy wieczorami, jedno jest pewne: NIE chodza na koncerty klubowe!

e) duży budżet dla zespołu w barze (nie wykorzystaliśmy go nawet).
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

W temacie

Postautor: Góri » listopada 20, 2007, 9:30 pm

"Pod Muzami" - Kalisz

Ze względów organizacyjnych nie polecam.
Wyjątkowy brak kompetencji oraz elementarnego szacunku dla czasu, środków i zaangażowania innych.


Ku przestrodze

Sebastian Górski
FEELIN'ŻANKA
Awatar użytkownika
Góri
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 874
Rejestracja: kwietnia 6, 2004, 8:19 pm
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postautor: Pi-kny » czerwca 5, 2008, 6:46 pm

"Pod Muzami" - Kalisz
Niestety muszę potwierdzić.
Grałem kilka razy z różnymi składami.
1) Granie tylko za bilety
2) Żywo reagująca i spontaniczna publiczność
3) Jest oświetlenie (wysoka temperatura na scenie gwarantowana)
A za nagłośnienie trzeba zapłacić więc lepiej zabrać swoje.
4) Pojemność 100-150 osób, Jak jest impreza biletowana to mało osób przychodzi. Kiedy nie ma biletów jest full

Fatalne piwo (chyba mocno rozwodnione)

Generalnie nie polecam
Awatar użytkownika
Pi-kny
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 46
Rejestracja: grudnia 6, 2004, 11:48 pm
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postautor: Mariusz » czerwca 11, 2008, 7:38 pm

Harris piano Jazz bar Kraków

Serdecznie polecam zagrałem tam kilka razy i zawsze było OK

a/ solidnosc ekonomiczna pozytywna zgodnie z umową bez kłopotów.
b/ muzykalnosc publicznosci... przychodza ludzie co chcą posłuchać muzyki c/zaplecze sprzetowe mają nagłośnienie i światła.
d/ pojemnosc i frekwencje... zawsze na koncertach mielićmy nad komplet

Lubię współpracować z ludźmi co kochaja to co robią w Harrisie da się wyczuć dobrą atmosferę.
Awatar użytkownika
Mariusz
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 11
Rejestracja: maja 15, 2008, 9:58 am

Postautor: zakręconabluesem » lipca 31, 2008, 9:02 am

jurek87 pisze:Poznań - Johnny Rocker

a) ekonomicznie - ok, zgodnie z umową).


Cieszę się, bo nie zawsze tak bywa.


jurek87 pisze:b) muzykalność publiczności - u nas było fajnie, bo mamy już swoich fanów, ale - za chwilę jeszcze o tym


Komentarz, patrz pkt. "e" .

jurek87 pisze:c) akustyka klubu i nagłośnienie - uwaga - przewyższa o 3 klasy to z czym miałem do czynienia w jakimkolwiek klubie! Na przodach RCF seria 7000 - w połączeniu ze świetną akustyką sali to bajka :)


Bez komentarza.Jest ok.

jurek87 pisze:d) pojemność - ponad przeciętna, kilkaset osób. Frekwencja. No i niestety - tym razem klapa. Może to kwestia dnia (niedziela), ale kiedy po nas grał zespół już bardziej znany (są w TV), po wyjściu naszych fanów na widowni były obsadzone 2 (słownie: dwa!!) stoliki!! Nie wiem co robią poznaniacy wieczorami, jedno jest pewne: NIE chodza na koncerty klubowe!


Wierz mi, że Poznaniacy są muzykalni i większość klubów w których gra się "na żywo" wieczorami jest wypełniona po brzegi .

Niestety, z przykrościa muszę to napisać, bo wiązałam z klubem Johnny Rocker wielkie nadzieje( i nie tylko ja), a miejsce, wystrój wnętrza, scena , nagłośnienie itd., itp. rokowało bardzo dobrze dla bywalców klubu i muzyków.
Od pewnego czasu (nie chcę i nie będę wdawała się w szczegóły) klub jest bojkotowany zarówno przez muzyków (tych "nabitych w butelkę")i to nie tylko poznańskich jak i przez większość dotychczasowych bywalców klubu. Dlatego tak wygląda frekwencja i tak niewiele muzycznie dzieje się w klubie Johnny Rocker, patrz. http://johnnyrocker.pl/

Mam ogromną nadzieję, że to się zmieni i klub odzyska "dobre imię", tylko kiedy i jak to zrobi, to już zadanie właścicieli.

jurek87 pisze:e) duży budżet dla zespołu w barze (nie wykorzystaliśmy go nawet).


Bez komentarza.

Pozdrawiam i życzę gry w klubach z klimatem, dużą frekwencją i za przyzwoitą kasę, bo z tym też różnie bywa. :)
Obrazek

...skrzydeł mi trzeba ,
by wznieść się w górę,
gdy blues rozbrzmiewa,
skrzydeł mi nie trzeba...
Awatar użytkownika
zakręconabluesem
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1111
Rejestracja: października 16, 2007, 9:27 am
Lokalizacja: Pyrlandia

Postautor: borys.k » lipca 31, 2008, 1:19 pm

jurek87 pisze:Poznań - Scena Pod Minogą:

a) ekonomicznie - OK, żadnych problemów z umówioną zapłatą.

b) muzykalność publiczności - średnia poznańska ;-) plusem jest w miarę dobra frekwencja, co zawsze dobrze działa na atmosferę.

c) Są tanie paczki JBL + jakiś powermixer.

d) pojemność - 200 - 300 (?)

e) tylko picie.

Uwagi: sala z dość dużą sceną, kiedy jest pusta jest trochę pogłosu, ale ogólnie akustyka nienajgorsza. UWAGA: Na scenie mieszka prawdziwy, działający fortepian!


Na fortepian bym się nie kusił bo nie stroi ;] natomiast fajnie na nim postawić mikser. Co do sprzętu dokładnie: 2 paczki JBH (nie JBL) i końcówka mocy, moc nie za duża (chyba ok 200 W na stronę), sprawia, że publika może was zagłuszyć momentami. Prawa paczka harczy, poza tym są one tak ustawione, że trudno uniknąć sprzęgów. Efekt potęguje właśnie wspomniany pogłos sali - w rezultacie Pod Minogą ciężko się porządnie rozstawić. Mimo to scena jest duża i całkiem fajna, no i władze klubu bardzo miłe i przychylnie nastawione :) Myślę, że gdyby korzystac z własnego sprzętu nagłośnieniowego, można zagrać bezproblemowy fajny koncercik.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
borys.k
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 143
Rejestracja: maja 25, 2008, 9:34 pm
Lokalizacja: Poznań

Postautor: marek haga » lipca 31, 2008, 2:28 pm

To może ja coś dodam, ale negatywnego niestety...
Mszana Dolna, Folwark Stara Winiarnia.
Finansowo - przewałka. Koleś zapłacił mniej niż połowę ustalonej kwoty, do
tego (żeby publika dopisała) zaprosił jakieś towarzystwo totalnie z innej
bajki. Publika siedziała przy stolikach i kompletnie nie była ainteresowana
muzyką. Bardziej mi to przypominało imieniny babci niż koncert rockowy.
Godzinę wcześniej grały tam jakieś dziewojki szesnastolenie na skrzypcach
i wiolonczelach. To jedyny jasny punkt całego wyjazdu do Mszany Dolnej...
MS
Awatar użytkownika
marek haga
bluesman
bluesman
 
Posty: 244
Rejestracja: stycznia 5, 2006, 11:09 am
Lokalizacja: Bjałystok

Postautor: jurek87 » lipca 31, 2008, 3:06 pm

zakręconabluesem pisze:Wierz mi, że Poznaniacy są muzykalni i większość klubów w których gra się "na żywo" wieczorami jest wypełniona po brzegi .


No - w sumie tak bywa, parę dni temu w Forcie Colomb był komplet, nawet zaszczycił mnie swoją osobą na widowni Gąsiu ;-) Ale byłem też np. na Boogie Chilli, gdzie na widowni było może z 10 osób :(

zakręconabluesem pisze:Niestety, z przykrościa muszę to napisać, bo wiązałam z klubem Johnny Rocker wielkie nadzieje( i nie tylko ja), a miejsce, wystrój wnętrza, scena , nagłośnienie itd., itp. rokowało bardzo dobrze dla bywalców klubu i muzyków.
Od pewnego czasu (nie chcę i nie będę wdawała się w szczegóły) klub jest bojkotowany zarówno przez muzyków (tych "nabitych w butelkę")i to nie tylko poznańskich jak i przez większość dotychczasowych bywalców klubu. Dlatego tak wygląda frekwencja i tak niewiele muzycznie dzieje się w klubie Johnny Rocker, patrz. http://johnnyrocker.pl/

Mam ogromną nadzieję, że to się zmieni i klub odzyska "dobre imię", tylko kiedy i jak to zrobi, to już zadanie właścicieli.


Właśnie te szczegóły bardzo mnie ciekawią, bo od września mamy tam ruszyć z pewnym nowym projektem. Rozmowa z szefem była dość rzeczowa. Osobiście cieszyłbym się gdyby ten klub się rozkulał, mógłby podnieść pod kilkoma względami poziom klubów muzycznych w Poznaniu.
Awatar użytkownika
jurek87
bluesman
bluesman
 
Posty: 231
Rejestracja: października 6, 2005, 1:14 pm

Postautor: azazzello » sierpnia 1, 2008, 10:42 am

[quote="jurek87]Osobiście cieszyłbym się gdyby ten klub się rozkulał, mógłby podnieść pod kilkoma względami poziom klubów muzycznych w Poznaniu.[/quote]

Moglbys napisac cos wiecej co masz na mysli mowiac ze "pod kilkoma wzgledami" JR podniesie poziom klubow w Poznaniu? Co niby mialoby wywolac az taka iluminacje?


Poziom klubow jest (nie oceniam jaki on jest, to jest osobna sprawa) taki jak sredni poziom muzykow , to muzycy tworza klimat miejsca i z czasem wyrabiajac marke dyktuja warunki. W tym kontekscie obrazanie sie na kogokolwiek i bojkotowanie klubow jest moim zdaniem bezjajeczne.

Jesli wlasciciel klubu Cie raz wydymal to wroc do niego drugi raz z tak skontruowana umowa ze juz Cie nie wydyma.

W rezultacie jest tak jak jest. A jest tak ze najprawdopodobniej ludzie w Polsce wola rozmawiac o muzyce niz ja grac. W przeciwnym razie nie byloby w ogole tego watku .
Awatar użytkownika
azazzello
blueslover
blueslover
 
Posty: 720
Rejestracja: sierpnia 17, 2006, 2:51 pm

Postautor: bluesman1 » sierpnia 27, 2008, 8:27 pm

LUBLIN

I co tu wiecej powiedziec? Ok, sa dwa, nawet trzy miejsca, gdzie mozna bluesa/rocka posluchac ale: dwa z nich nie daja rady zrobic koncertu, bo po proetu warunki lokalowe sa beznadziejne. Trzeci z nich, Riders Pub, jak sama nazwa wskazuje, zorientowany jest na ostrzejsze granie (bo to klub motocyklowy) ale wlasciciel wydaje sie bardzo ok no i jest chetny na koncerty. Minus: upierdliwi sasiedzi i jakies problemy z graniem po godzinach ale chyba daloby rade to obejsc przy dobrych checiach. Tu jest strona: http://www.riderspub.pl/glowna.html

Mozna jeszcze ewentualnie starac sie o gre w takich miejscahc (choc niezwiazanyzh z muzyka bluesowa), jak np. Chatka Zaka http://www.ack.lublin.pl/ (w latach 90tych organizowala Uniwerek Blues, bardzo przyzwoity festiwal z gwiazdami pierwszego kalibru: Nocna Zmiana, Dzem etc.), Centrum Kultury Lublin http://www.ck.lublin.pl/, tzw. Muszla koncertowa w Saskich a potem klub Behemot na jej gorze na after party http://muszla.lublin.pl/, http://www.pora.pl/venue/behemot-cafe, no i pewnie cosby na sile dalo rade podpiac ale po co skoro blues jest bluesem.

Pieknie mozna powspominac np. kawiarnie muzyczna Alabama, bo choc nie zawsze dopisywala akustyka i sprzet to jednak publicznosc byla mocno zorientowana i reagowala bardzo zywiolowo i entuzjastycznie (Seven B, Tadeusz Pocieszynki etc.) plus fajna oblsuga za barem. Radze unikac Koyota - niby klub rockowy ale slyszalem ze wlasciciele jacys dziwni ale to tylko plotki, zreszta strasznie malo miejsca i w dodatku w piwnicy (dobre na rockoteki...). Wystrzegajcie sie klubu studenckiego Poziom na ul. Langiewocza. Akustyka koszmarna (tzw. sala nawet przyjemna bo duza, naprawde) ale mialem okazje praowac jako pomocnik aksutyka i po prostu zal dupe scizka jak widzialem co sie tam dzialo i na jakich warunkach. Z tego co wiem, kazdy co bardziej madry czlowiek ucieka stamtad jesli moze. Publika lepiej nie mowic. Klimat: 0 punktow w skali do 10.

Jak cos mi sie jeszcze przypomni, to napisze. W razie co, prosze pisac na email, postaram sie w miare mozliwosci pomoc cos zalatwic, porozmawiac, wybadac teren. Powiem jedno od siebie: to nieprawda, ze w Lublinie ludzie bluesa nie sluchaja. Sluchaja, i to nawet sporo. Problem lezy w kwestii organizacyjno-lokalowej, a raczej jej braku ale to da sie przejsc jesli ma sie odrobine checi i odwagi.

Pzdr serdecznie

PS

No i jak zwykle wylecialo z glowy az mi sie sumtno zrobilo, ze pominalem miejsce, w ktorym przebywam ostatnio regularnie i w ktorym spotykam wielu naprawde milych i serdecznych ludzi. Klub Grolsch Pub na ulicy Weteranow 26C. Bardzo mily i oddany muzyce bluesowej wlasciciel, wrecz purytanin chcialoby sie rzec - Mariusz. Jedynym minusem sa znowu warunki lokalowe, bo bardzo malo miejsca, poza tym raczej gra z pelnym zestawem perkusyjnym nie przejdzie, ale na elektrykach da juz rade pograc. Ale naprawde warto odwiedzic to miejsce, chocby ze wgledu na atmosfere czy np. na jakies male jam session po koncercie w innym miejscu. Polecam goraco.
Awatar użytkownika
bluesman1
blueslover
blueslover
 
Posty: 632
Rejestracja: września 17, 2007, 6:30 pm

Postautor: bluesly » lutego 26, 2009, 6:55 pm

azazzello pisze:
Poziom klubow jest (nie oceniam jaki on jest, to jest osobna sprawa) taki jak sredni poziom muzykow , to muzycy tworza klimat miejsca i z czasem wyrabiajac marke dyktuja warunki. W tym kontekscie obrazanie sie na kogokolwiek i bojkotowanie klubow jest moim zdaniem bezjajeczne.

Jesli wlasciciel klubu Cie raz wydymal to wroc do niego drugi raz z tak skontruowana umowa ze juz Cie nie wydyma.

W rezultacie jest tak jak jest. A jest tak ze najprawdopodobniej ludzie w Polsce wola rozmawiac o muzyce niz ja grac. W przeciwnym razie nie byloby w ogole tego watku .


Mnie się wydaje, że pomysł z utworzeniem tego wątku był dobry. Odbieram to jako wzajemną pomoc w polecaniu sobie klubów, w których warto zagrać. A jeśli się dowiaduję, że jakiś klub się nie wywiązuje, a właściciel ściemnia, to wiadomo, że jeśli już miałabym tam zagrać, to stworzyłabym taką umowę, o jakiej wspominałeś, a jeśli facet na nią nie przystanie to do widzenia.
Ale pertraktując z jakimś klubem, wolę wiedzieć na czym stoję.
Jak (prawie) wszystkim wiadomo, zostałam bardzo brzydko potraktowana w pewnym prestiżowym klubie o dużej renomie. Graliśmy tam już drugi raz dlatego, że pierwszy był wspaniały i publika dopisała i wszyscy byli zadowoleni i świetnie się bawili. Więc to, co się wydarzyło za drugim razem bardzo mnie zasmuciło. W tej chwili mogę podzielić się tym doświadczeniem z innymi muzykami, bo nie chciałabym, żeby spotkało ich to samo. I nie chodzi już w tym momencie o renomę zespołu, czy o klimat jaki tworzy, tylko o postawę właściciela klubu. Coś się zmieniło.

Podsumowując, warto pisać o swoich ulubionych i mniej ulubionych miejscach :)
Awatar użytkownika
bluesly
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 1367
Rejestracja: stycznia 24, 2005, 9:33 am
Lokalizacja: Poznan/Kraków

Postautor: Jurek Muszynski » lutego 27, 2009, 1:11 pm

borys.k pisze:scena jest duża i całkiem fajna


NIESTETY tej sceny już nie ma - została zdemontowana :(

P.S. Mowa o "Scenie" Pod Minogą w Poznaniu.
Awatar użytkownika
Jurek Muszynski
bluesman
bluesman
 
Posty: 202
Rejestracja: grudnia 30, 2008, 9:47 am
Lokalizacja: Watford

Postautor: jomm » marca 9, 2009, 10:07 pm

No to muszę dodać nowy punkt na mapie koncertowej - Pick'n'roll w Ostrowie Wlkp.

a/ ekonomia ok - wszystko zgodnie z umową
b/ mała scenka i wyłącznie własny sprzęt
c/ publiczność - na razie brak tradycji, choć u nas bylo okolo 60 osob na 160 możliwych
d/ menu - napoje, ale dostalismy 2 ogroooooooomne pizze.

Ogólnie polecam. Włąściciele bardzo w porządku.......

No i przypomnę o ALIVE we Wrocławiu.
Awatar użytkownika
jomm
blueslover
blueslover
 
Posty: 649
Rejestracja: sierpnia 22, 2006, 12:54 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: MuZzY-k » marca 12, 2009, 4:11 pm

Gomunice-Klub Bogart

a) wszystko gra własciciel zajebisty facet, wszystko sie zgadza

b) publika rewelacyjna (ale tak juz chyba zawsze jest w mniejszych miejscowosciach)

c) przody Mackie wiec co tu wiecej pisac. akustyk czujny powaznie.
minusem jest mała scena i mały klub ogólnie.

d) frekwencja?- klub pekał w szwach jak sardynki jeden na drugim.

poza tym wszystk gra i trabi-zajebiscie jest . nawet spanie maja za scena (pokoiki gościnne)
Awatar użytkownika
MuZzY-k
bluesman
bluesman
 
Posty: 327
Rejestracja: stycznia 24, 2008, 6:10 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Robert007Lenert » marca 12, 2009, 6:59 pm

MuZzY-k pisze:Gomunice-Klub Bogart

a) wszystko gra własciciel zajebisty facet, wszystko sie zgadza

b) publika rewelacyjna (ale tak juz chyba zawsze jest w mniejszych miejscowosciach)

c) przody Mackie wiec co tu wiecej pisac. akustyk czujny powaznie.
minusem jest mała scena i mały klub ogólnie.

d) frekwencja?- klub pekał w szwach jak sardynki jeden na drugim.

poza tym wszystk gra i trabi-zajebiscie jest . nawet spanie maja za scena (pokoiki gościnne)

Potwierdzam :)!!! Bylem, gralem , bawilem sie swietnie... a i kawe maja wysmienita!!! :)
Awatar użytkownika
Robert007Lenert
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 7074
Rejestracja: października 22, 2004, 5:31 pm
Lokalizacja: Galicja, to oczywiste:)

Postautor: Mr.Blues » marca 30, 2009, 3:22 pm

Ostrzeżenie !!!
Łódź - klub STEREO KROGS !!!
Jeżeli będziecie tam załatwiać granie , to dziesięć razy się upewnijcie, potwierdźcie, i sprawdźcie czy na pewno wszystko jest ok!!!
Najlepiej chcieć umowę!
Bo nas miły pan Maciej wystawił do wiatru!!!
Po ustaleniu szczegółowo wszystkich warunków z ww. panem sprawdzam na stronie klubu, i okazuje się że w tym terminie gra kto inny! A nas nikt nie raczył poinformować!
Blues to jedyny naprawdę uczciwy rodzaj muzyki! (Bill Wyman)
Awatar użytkownika
Mr.Blues
blueslover
blueslover
 
Posty: 567
Rejestracja: marca 15, 2005, 8:27 am
Lokalizacja: Żory (Śląsk)

Postautor: Krzysztof Baranowicz » kwietnia 3, 2009, 11:28 am

No panowie nie jest tak jak myslicie. Jestem wlascicielem tego klubu i muzykiem na pewno nie z pierwszej lapanki. Szanuje muzykow bo sam nim jestem i wszyscy ktorzy grali moga potwierdzic ze zalatwiam wszystko na tip top, a atmosfera w klubie jest OK. Mysle ze potwierdzą to inni ktorzy u mnie grali. Nie otrzymalem od was potwierdzenia koncertu, a kontakt wstepny ktory mieliscie z Mackiem byl tylko zapytaniem czy macie ochote zagrac. Wszystko potem splywa do mnie, a ja od was zadnego infa nie otrzymalem. Moze gdzies nastapil problem w komunikacji, ale to was nie upowaznia do takich wniskow. Wszystkie koncerty sa na umowe, ktora przesylam wczesniej, wiec nie czuje sie winny, bo takiej umowy dla was nie przygotowalem, bo nie mialem potwierdzenia tego koncertu. Mysle ze nastepnym razem ugadamy sie i bedzie wszystko OK
Ale jazda !
Awatar użytkownika
Krzysztof Baranowicz
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 61
Rejestracja: marca 28, 2005, 11:44 pm
Lokalizacja: Los Potatos - ??d?

Postautor: MuZzY-k » kwietnia 3, 2009, 11:42 am

Mr.Blues pisze:Ostrzeżenie !!!
Łódź - klub STEREO KROGS !!!
Jeżeli będziecie tam załatwiać granie , to dziesięć razy się upewnijcie, potwierdźcie, i sprawdźcie czy na pewno wszystko jest ok!!!
Najlepiej chcieć umowę!
Bo nas miły pan Maciej wystawił do wiatru!!!
Po ustaleniu szczegółowo wszystkich warunków z ww. panem sprawdzam na stronie klubu, i okazuje się że w tym terminie gra kto inny! A nas nikt nie raczył poinformować!


Nie wiem co sie stalo i nie wnikam z czyjej winy. wiem jedno ze klub jest porzadny i slowny.moze nie dogadywaliscie sztuki z kim trzeba, niejednokrornie zaltwialem granie z Baranem w poprzdniej jak i nowej lokalizacji i nigdy nie bylo problemow.kasa sie zgadzala a atmosfera tyz byla fest
Awatar użytkownika
MuZzY-k
bluesman
bluesman
 
Posty: 327
Rejestracja: stycznia 24, 2008, 6:10 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: MuZzY-k » kwietnia 3, 2009, 11:46 am

c.d. tym bardziej mi przykro ze macie tak przykr doswiadczenia.
moze pan Maciek powinin sie rozgladac za nowa robota...
Awatar użytkownika
MuZzY-k
bluesman
bluesman
 
Posty: 327
Rejestracja: stycznia 24, 2008, 6:10 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Mr.Blues » kwietnia 3, 2009, 12:12 pm

Witaj MUZZY-K!!!
My graliśmy tam wcześniej 2 krotnie, i nie było problemów.
Pan Maciej to podobno świeży nabytek! ale nic nie usprawiedliwia braku profesjonalizmu!
Blues to jedyny naprawdę uczciwy rodzaj muzyki! (Bill Wyman)
Awatar użytkownika
Mr.Blues
blueslover
blueslover
 
Posty: 567
Rejestracja: marca 15, 2005, 8:27 am
Lokalizacja: Żory (Śląsk)

Następna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Warsztaty i dyskusje...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości