Vademecum Jammowicza

...czyli teoria i praktyka muzykowania

Moderator: mods

Postautor: fender strato70 » marca 3, 2008, 10:00 am

Utwory z Twojej listy dobrze brzmią,jak ktos je dobrze zaspiewa,a na jamach jest totalny brak wokalistow bluesowych, jak ktos spiewa,to niema to duzo z bluesem wspolnego,bo na codzien słuchają innej muzy i to wychodzi na scenie.Bluesa sie nie nauczysz w 5 min. trzeba go duzo słuchac, poznac zasade frazowanie, zmiany akordow,a jak słuchasz np.Metalu i innych podobnych klimatow to sie nie połapiesz. pozdro :D
fender strato70
bluesman
bluesman
 
Posty: 284
Rejestracja: sierpnia 30, 2007, 6:59 pm
Lokalizacja: bytom

Postautor: Bart Łęczycki » marca 18, 2008, 10:54 am

Witam!
Ciesze się że ktoś poruszył temat kultury na scenie podczas blues session lub jak kto woli jam session.

W wolnej chwili zrobiłem spis podstawowych zasad które moim zdaniem są bardzo przydatne PRZED PODCZAS i PO blues session.
Może ktoś z szanownych Forumowiczów mógłby coś dopisać tak aby dopomóc młodym jammowiczom grać bardziej profesjonalnie i kulturalnie.
Tekst z www.harmonijka.mud.pl z działu "nauka":

W DOMU:

+ opanuj instrument tak aby swobodnie grać z pamięci conajmniej 10 najbardziej znanych utworów (standardów) np. Caledonia, Thrill Is Gone, Kansas City, Help Me, Sweet Home Chicago itd.

+ utwór który chcesz zagrać na scenie musisz mieć opanowany na 150%, bo gdy dojdzie trochę stresu albo inne niesprzyjające czynniki to ze 150% zrobi się najwyżej 90%.

+ sprawdźmy czy mamy potrzebne tonacje harmonijek by występować, do bluesa najczęściej wykorzystujemy harmonijki C, A, D, G, F i Bb. Im więcej mamy tonacji tym więcej utworów możemy zagrać!

+ blues session (BS) to występ publiczny, więc ćwiczy się tylko w domu, a na scenie się występuje

+ słuchaj jak najwięcej muzyki oraz ucz się standardów na pamięć tych, które najczęściej gra się na blues session. Lepiej grać proste utwory aby mogli zagrać mniej i bardziej doświadczeni muzycy

+ przed wyjściem na BS sprawdźmy harmonijki, kable, mikrofon i wzmacniacz czy są w pełni sprawne i gotowe do grania


TUŻ PRZED GRANIEM:

+ BS jest dla każdego muzyka kto potrafi grać i zna podstawowe zasady muzykowania. Wchodźmy na scene wtedy jeśli jesteśmy pewni, że poradzimy sobie w danym utworze (najlepiej jeśli ćwiczyliśmy go w wcześniej domu)

+ przed i podczas grania nie przesadzaj z alkoholem, najlepiej przyjąć zasadę: "jeśli grasz to nie pij, jeśli pijesz to nie graj". Alkohol tylko pozornie pomaga dobrze wypaść; pogarsza poczucie rytmu i słuch także muzyczny, niebezpiecznie podwyższa samoocenę (zdaje się nam, że zagramy właśnie teraz najlepsze i najdłuższe solo życia)

+ najlepiej weź swój mikrofon i wzmacniacz, podłącz się i poczekaj na odpowiedni utwór by zagrać. Nie testuj sprzętu w nieskończoność, pamiętaj, że jeśli stoisz na scenie to już występujesz !!!

+ przy ustawianiu brzmienia zagraj fragment czegoś co wychodzi Ci najlepiej i znajdź miejsce gdzie możesz stanąć i dobrze się słyszeć (zwykle z dala od pieca gitarowego)

+ jeśli nie masz akurat swego sprzętu to znajdź właściciela i spytaj go czy możesz skorzystać z jego wzmacniacza/mikrofonu

+ ustal na przed rozpoczęciem numeru jaka będzie tonacja utworu, jakie tempo i forma (breaki, wstęp, zakończenie). Np. Key To The Highway, chorus - 8 taktów, ton. Ed, tempo wolne, wstęp z przedtaktem. I gramy :)



NA SCENIE:

+ BS ma przede wszystkim sprawiać przyjemność wszystkim występującym i słuchającym !!! Jeśli nie masz takiego zamiaru - nie występuj!

+ ogólne zasady kultury obowiązują także na scenie. Np. jeśli ktoś wypowiada się (muzycznie) nie wchodź mu w zdanie, to niegrzeczne i nikt z taką osobą nie będzie chciał grać a publiczność nie będzie chciała słuchać!

+ nie korzystaj z telefonu na scenie, nie wycieraj nosa czy nie czyść harmonijki, pamiętaj że inni już Cię obserwują i oceniają to co robisz !

+ każdy z muzykujących chce zagrać solo, dlatego nie grajmy zbyt długo i dajmy możliwość innym. Zwykle jedna osoba gra jedno solo w utworze, poczekajmy na swoją kolejkę

+ nie grajmy za długo w jednym utworze(zwykle 2, 3 max. 4 chorusy bluesowe). Nuda to największy wróg na BS!!!

+ Im więcej muzyków gra na scenie tym mniej dźwięków powinniśmy grać. Jeśli gramy w duecie np. z gitarą możemy grać cały czas ale jeśli jest np. 5 innych muzyków zagrajmy tylko (jedno) solo bez dogrywania

+ nie graj zbyt głośno, nieco głośniej od reszt zespołu może grać tylko aktualny solista. Po zakończeniu sola ścisz sie lub nie graj wogole

+ Wspólne granie to jak mecz piłkarski: każdy ma swoją funkcje i role do spełnienia. Tylko współdziałanie doprowadzi do porządanego efektu - dobrej muzyki oraz uznania publiczności.

+ na BS graj z innymi jak najbardziej urozmaiconą muzykę, raz szybszy raz wolniejszy utwór, trochę shuffle, trochę funky raz głośno raz zupełnie cicho. Piękno muzyki jest w odpowiednio dobranych kontrastach!

+ wokalist(-k)a jest zawsze najważniejszym elementem zespołu. Wokal powinien być nieco głośniej niż inne instrumenty. Zwykle taka osoba wyznacza kto ma teraz zagrać solo, kiedy i jak kończymy utwór itd. Zawsze trzeba patrzeć na lidera, jeśli nie ma takiej osoby to zwykle muzyk nieakompaniujący (saksofon, trąbka, harmonijka) lub najbardziej doświadczony pełni tę rolę

+ najważniejszym elementem muzyki jest RYTM, nie przyspieszaj ani nie zwalniaj, słuchaj innych i podążaj za rytmem basu i perkusji

+ nie graj we wszystkich numerach, daj też zagrać innym!

+ nie staraj się być gwiazdą wieczoru, nawet jeśli jesteś lepszym muzykiem niż pozostali. Pamiętaj że pokory nigdy dość...


PO WYSTĘPIE:

+ podziękuj muzykom za wspólne granie i jeśli jest okazja pogadaj z nimi chwilę

+ naucz się utworów których nie znałeś a chciałbyś zagrać

+ rób zawsze "muzyczny rachunek sumienia" i wyciągaj wnioski z każdego BS. Następnym razem nie popełniaj tych samych błędów!

+ bądź zawsze nieco krytyczny względem swego grania ale nie mów o tym innym muzykom. Jeśli wiesz że mogłeś zagrać lepiej - następnym razem po prostu zrób to !! :)

Pozdrawiam Was serdecznie i miłego wspólnego grania
Awatar użytkownika
Bart Łęczycki
bluesman
bluesman
 
Posty: 238
Rejestracja: czerwca 1, 2004, 12:43 am

Postautor: Wojtek Młynarczyk » marca 18, 2008, 12:55 pm

Bartku, dzięki!

Nic dodać, nic ująć! Ech, żeby tak jeszcze przeczytali ten tekst i, co ważniejsze, ZROZUMIELI wszyscy ci, do których jest on skierowany... Ale dobrze, że przypomniałeś go w tym miejscu. Jeśli chociaż jednemu na stu grających da on do myślenia - to już było warto! Twoją stronę czytają raczej tylko harmonijkarze, a to przecież są zasady uniwersalne. Co więcej - ze względów technicznych często dotyczą nawet bardziej gitarzystów, niż harmonijkarzy (raczej rzadko możliwości sprzętowe plus prawa fizyki pozwalają "dziurkodmuchaczom" zagłuszać "szarpidrutów"; zwykle jest odwrotnie). Aczkolwiek i we własne piersi trzeba się umieć uderzyć, to fakt. Zawsze mi się zdawało, że bardzo uważam na "jamotykietę", tymczasem w powyższym tekście i tak znalazłem kilka punktów wymagających, delikatnie mówiąc, pewnego dopracowania z mojej strony...



Pozdrawiam wszystkich jamowiczów, niech Blues będzie z Wami!

Wojtek
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: Jimmy » marca 18, 2008, 4:31 pm

Panie Profresorze! Świetny tekst, czyta się go z wielką przyjemnością, bo w zasadzie odnosi się dość uniwersalnie do tematu jammowania!

Sądzę, że dobrze by się stało, gdyby po lekkim opracowaniu powyższych przykazań wydrukować je i powiesić w każdym klubie organizującym jam. Ja ze swojej strony jeszcze zaakcentowałbym myśl, że obowiązkiem "starszych" w graniu jest pomoc w wejściu na scenę tym "młodszym". W końcu BS ma sprawiać wszystkim frajdę i co ważniejsze przybliżać muzykę do ludzi.
Awatar użytkownika
Jimmy
bluespatronize
bluespatronize
 
Posty: 6278
Rejestracja: września 14, 2005, 5:26 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Wojtek Młynarczyk » marca 19, 2008, 8:36 am

Tyz prowda!

Nie zapominajmy, że jam to dla wielu początkujących muzyków jedyna okazja spróbowania występu na scenie, nauki opanowywania tremy, dostosowywania się do innych. Więc trzeba dać im szansę. Bo inaczej wpadną w błędne koło: nie gram, bo nie mam wprawy, a wprawy nie mam, bo nie gram. Coś o tym wiem :D

Jedna tylko prośba do początkujących: odrobinę samokrytyki. Nikt nie wymaga wirtuozerii, ale wchodząc na scenę pewnym minimum umiejętności trzeba jednak dysponować. Inaczej nie dość, że grający będzie miał kaca zamiast przyjemności, to jeszcze zepsuje tę przyjemność innym.

Pozdrawiam wszystkich, harmonijkarzy w szczególności.

Wojtek
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: jomm » marca 19, 2008, 9:50 am

Wojciech Młynarczyk pisze:Tyz prowda!

Nie zapominajmy, że jam to dla wielu początkujących muzyków jedyna okazja spróbowania występu na scenie, nauki opanowywania tremy, dostosowywania się do innych. Więc trzeba dać im szansę. Bo inaczej wpadną w błędne koło: nie gram, bo nie mam wprawy, a wprawy nie mam, bo nie gram. Coś o tym wiem :D

Jedna tylko prośba do początkujących: odrobinę samokrytyki. Nikt nie wymaga wirtuozerii, ale wchodząc na scenę pewnym minimum umiejętności trzeba jednak dysponować. Inaczej nie dość, że grający będzie miał kaca zamiast przyjemności, to jeszcze zepsuje tę przyjemność innym.

Pozdrawiam wszystkich, harmonijkarzy w szczególności.

Wojtek



Zdecydowanie sie zgadzam :!:

Dodałbym do tego jeszcze jedno - koniecznie należy zabrac ze soba chociaż instrument :!: Zdarza sie dość często, zwłaszcza młodym, że chcieliby zagrać, bo jam sie fajnie kręci i ich też niesie na scene, a tu brak instrumentu, a "starzy" tym nieznanym, młodym - często po kilku piwkach po prostu nie pożyczą ( chyba nie musze pisac dlaczego).

Po takim zajściu juz pare razy slyszalem, że fatalna impreza, bo nie chca ich wpuscic na scenę, a ja to juz jestem wogóle ostatni ....

Odrobina pokory dla sceny, muzyków i sluchaczy. Jeśli ktoś chce grać, to musi miec na czym :!:

Pozdrawiam wszystkich jamowiczów we wszechświecie :D
Awatar użytkownika
jomm
blueslover
blueslover
 
Posty: 649
Rejestracja: sierpnia 22, 2006, 12:54 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: fender strato70 » marca 19, 2008, 10:04 am

I tu masz racje Wojtek, przed wyjsciem na scene trzeba sobie zadac pytanie, czy potrafie zagrac 12 takt. bluesa czy potrafie zmieniac akordy frazowac,rytm trzymac nie wywalac frazy, bo niektorzy młodzi muzycy zmieniaja akordy jak im sie podoba, nie słuchaja bluesa i nie nauczyli sie go grac a chca brylowac na scenie.Nie lubie sie rozpisywac bo to wszystko juz pisałem. :D Zapraszam wszystkich na jamsession do Pfatformy czwartek o 19.pozdro
fender strato70
bluesman
bluesman
 
Posty: 284
Rejestracja: sierpnia 30, 2007, 6:59 pm
Lokalizacja: bytom

Postautor: Wojtek Młynarczyk » marca 19, 2008, 10:46 am

jomm pisze:

Dodałbym do tego jeszcze jedno - koniecznie należy zabrac ze soba chociaż instrument :!:


Tak, okazuje się nieraz, że najmniej oczywiste są rzeczy oczywiste...

Aby wprowadzić trochę humoru opiszę dwie sytuacje, które dane mi było przeżyć:

Sytuacja 1: Jam session na zakończenie festiwalu. Młody człowiek, któremu jakimś cudem udało się pożyczyć gitarę od jednego z występujących wcześniej muzyków, wchodzi na scenę. Prowadzący jam szybko się orientuje, że nie dość, iż chłopak gra nie w tej tonacji, to jeszcze instrument ma makabrycznie rozstrojony. Podchodzi więc do niego i mówi: "Nie słyszysz, że Ci ta gitara nie stroi? Idź ją nastrój, i dopiero wtedy wróć". Na co chłopak, wzruszając ramionami: "Phi, też coś! Przecież to nie moja gitara"

Sytuacja 2: Warsztaty bluesowo-rockowe, spotkanie z Kyksem. Oprócz mnie jest tylko młoda dziewczyna. Kto zna Kyksa, bez trudu domyśli się, kim się zainteresował i że nie byłem to ja :D . Kiedy już obkomplementował laskę na wszystkie strony (fakt, brzydka nie była), mówi: "no, to wyciungej harmonijka i gromy. W jakiej mosz tonacji?" A na to laska: "o kurczę, ale ja ze sobą nie wzięłam! Pan Winder mówił, że nie trzeba..."

:D :D :D
Ostatnio zmieniony marca 19, 2008, 11:56 am przez Wojtek Młynarczyk, łącznie zmieniany 3 razy
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: fender strato70 » marca 19, 2008, 11:30 am

Instrument to sprawa indywidualna jak szczoteczka do zębow i kazdy powinien miec swoj instrument w pogotowiu bo sie zawsze przyda :D To co piszemy tu o frazowaniu o graniu o 12 taktach bluesa ,dotyczy to nie tylko gitarzystow ale tez perkusis. basistow . Choroba perkusistow mało ktory potrafi zagrac prosty rytm shuffle, a to podstawa bluesa i co tu duzo gadac,konczmy ten temat bo w teori jest dobrze pisac,a praktyka co innego :lol: pozdro
fender strato70
bluesman
bluesman
 
Posty: 284
Rejestracja: sierpnia 30, 2007, 6:59 pm
Lokalizacja: bytom

Postautor: Mr.Blues » marca 19, 2008, 12:57 pm

Wojtek!
Skądś znam te opowieści :)
Myśle, że przewodnią myślą każdego jamu powinno być zdanie, które już tutaj padło:
PIJE-NIE GRAM, GRAM- NIE PIJE !!!
Podpisuję się pod tym rękami i nogami!!!!
Bo słyszałem ostatnio co potrafią zrobić doświadczeni , ale "wstawieni" muzykanci!!! masakra !!!!!
Blues to jedyny naprawdę uczciwy rodzaj muzyki! (Bill Wyman)
Awatar użytkownika
Mr.Blues
blueslover
blueslover
 
Posty: 567
Rejestracja: marca 15, 2005, 8:27 am
Lokalizacja: Żory (Śląsk)

Postautor: Tomiszon » marca 20, 2008, 10:36 am

mam wrażenie, że część tych zasad jest nieco za ostra - wprowadza do jam session rygor, który czyni z niego koncert do którego z góry do dołu się przygotowujemy, a ujmuje mu na improwizacji w bardziej pierwotnym sensie, tym "tworzeniu" bezpośrednio na scenie... No bo jak można coś na scenie stworzyć jeśli mamy wszystkie kawałki z góry do dołu przygotowane?

Jam session zawsze mi się kojarzył ze spontanicznością, graniem "z bani" (oczywiście bez przesady), no, ale może tylko najlepsi muzycy mogą sobie na granie z bani pozwolić, a ci mniej doświadczeni musza się posiłkować zasadami żeby coś z tego ładnego wyszło :wink:

Dodam, że ja w jam session mam prawie żadne doświadczenie... od występów skutecznie powstrzymuje mnie obawa (świadomość?) że większości tych zasad nie spełniam...
Awatar użytkownika
Tomiszon
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 970
Rejestracja: lutego 6, 2005, 5:25 pm
Lokalizacja: Gdynia/Kraków

Postautor: Mr.Blues » marca 20, 2008, 11:37 am

Jeżeli mogę...
Masz dużo racji w tym co napisałeś. Mnie też się do końca nie podobają "ścisłe rygory" Mogą zabić spontaniczność, i dla mnie np. nudą wieje granie kolejny raz tego samego, wiecznie granego standardu!

ale....... gdybym miał wybierać, to zawsze wolę grać nudne standardy
z trzeźwymi-nawet mało wprawnymi muzykantami , niż z nawalonymi muzykami! Czasami to prawdziwy koszmar ! :)

I absolutna, wymieniona już wcześniej, zasada: na jam własne instrumenty !!!
Blues to jedyny naprawdę uczciwy rodzaj muzyki! (Bill Wyman)
Awatar użytkownika
Mr.Blues
blueslover
blueslover
 
Posty: 567
Rejestracja: marca 15, 2005, 8:27 am
Lokalizacja: Żory (Śląsk)

Postautor: remek4blues » marca 20, 2008, 11:58 am

Najfajniej jamuje się z ludzmi ze wschodu :D jeszcze jak mają ze sobą jakieś cumbały albo inny ciekawy instrument to już się dzieje :D
jak się ociepli mam zamiar zorganizować w pełni akustyczny jam w bunkrze (fajne warunki akustyczne) niedaleko mojej mieściny :D będą takie instrumenty jak djembe, didgerido, kontrabas, gitary, trąbka, mysliwskie instrumenty, harmonijki i mam nadzieje ze ktoś ze skrzypcami wpadnie :D

w takim składzie zawsze się gralo tak

ktoś zapodawał motyw, do tego ktoś coś dogrywał itd w sazadzie żadnych stantardów :) jeśli chodzi o używki to owszem (popalamy, popijamy) ale w granicach rozsądku :) też nie lubie jak ktoś się za bardzo nafazuje i szaleje :)
Tak że do białego rana zawsze ktość coś grał :) najcześciej nad jeziorkiem :)
Everybody Needs Somebody to Love !!!
Awatar użytkownika
remek4blues
blueslover
blueslover
 
Posty: 426
Rejestracja: grudnia 7, 2007, 12:02 am
Lokalizacja: pole łąka woda las

Postautor: Wojtek Młynarczyk » marca 20, 2008, 5:59 pm

Panowie, myślę, że w gruncie rzeczy między nami nie ma różnicy zdań. Oczywiście, że jam powinien w jakiejś, może nawet sporej części opierać się na graniu "z bani". Tylko aby na to sobie pozwolić - trzeba już dysponować pewnym minimum warsztatowym, no i "czuć bluesa" (nie darmo akurat tego gatunku dotyczy to popularne powiedzenie, prawda?). Trzeba znać i czuć ten 12 taktowy schemat, następstwo akordów, harmonię... A tego się nabywa poznając standardy - najpierw ich słuchając, potem je grając. Przecież to truizm, ale bez tego nie sposób improwizować! Bardzo duży problem stanowią muzycy grający na codzień inną muzykę i po prostu nie czujący bluesa. Rytm im ucieka, fraza się wywala, akordy nie te - a jednocześnie są przekonani, że to nie oni się rąbnęli, no bo przecież jak grają swoją muzę to wtedy jest OK. Albo nawet i mieszczący się w schemacie, ale dla odmiany zamulający grę superszybkimi solówkami wypuszczając dźwięki z prędkością karabinu maszynowego. Nieważne, pasuje czy nie, byle szybko i głośno.

Więc niech będą i standardy, i improwizacje. Tak będzie najciekawiej i najwartosciowiej. Żadna przesada nie jest dobra. Ale jedno jest najważniejsze: żeby grając czuli, do cholery, to, co grają!

I mimo, że ten Bartka "spis zasad" jest w skierowany raczej do początkujących ("starym wyjadaczom" raczej nie trzeba tłumaczyć, żeby sprawdzili kabelki czy wzięli ze sobą instrument) - to w niemałej części dotyczy także owych "starych wyjadaczy". Oczywiście zgadzam się, że najgorszy jest nadmiar używek - to prawdziwy koszmar - ale i "gwiazdowanie", albo dla odmiany nie kończące się ustawianie sprzętu potrafi dać innym popalić.

Zakończyłbym jednym: nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe....

Pozdrawiam wszytkich
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: WitekBielski » marca 20, 2008, 9:14 pm

Wojciech Młynarczyk pisze: Ale jedno jest najważniejsze: żeby grając czuli, do cholery, to, co grają!


Amen! 8)

Ale powiedz, ilu takich jest? :wink: Tego nie znajdziesz ani w internecie, ani w książkach, nawet na warsztatach tego nie ma :? A w takich miejscach ludzie najczęściej szukają, jeżeli w ogóle to robią...
Większość gra puste dźwięki, czy to grając czy śpiewając... A powinni poznać prawdziwą potęgę Bluesa, czyli to co człowiek czuje po zagraniu Bluesa... Nagle otwiera oczy i jest jakiś taki lekki, jakby spadł z niego 16 tonowy odważnik. A do tego nie pamięta jakie dźwięki grał, widzi tylko to o czym grał...

Pozdrawiam i przepraszam za offtop
W.B
WitekBielski
blueslover
blueslover
 
Posty: 652
Rejestracja: grudnia 17, 2005, 12:15 pm
Lokalizacja: Warszawa/Brighton

Postautor: michall » marca 20, 2008, 9:20 pm

Nick pisze:
Wojciech Młynarczyk pisze: Ale jedno jest najważniejsze: żeby grając czuli, do cholery, to, co grają!


Amen! 8)


Większość gra puste dźwięki, czy to grając czy śpiewając... A powinni poznać prawdziwą potęgę Bluesa, czyli to co człowiek czuje po zagraniu Bluesa... Nagle otwiera oczy i jest jakiś taki lekki, jakby spadł z niego 16 tonowy odważnik. A do tego nie pamięta jakie dźwięki grał, widzi tylko to o czym grał...

Pozdrawiam i przepraszam za offtop
W.B


AMEN!!
Awatar użytkownika
michall
blueslover
blueslover
 
Posty: 756
Rejestracja: czerwca 25, 2006, 2:23 pm
Lokalizacja: Kalisz

Postautor: Wojtek Młynarczyk » marca 21, 2008, 8:07 am

Nick pisze:
Pozdrawiam i przepraszam za offtop
W.B


Nie masz za co przepraszać - to było jak najbardziej w temacie! Taki właśnie efekt powinny wywoływać jam sessions.

Amen!
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: fender strato70 » marca 21, 2008, 10:42 am

Do grania bluesa jest potrzebny klimat bluesowy, to znaczy, ze muzycy ktorzy graja na jamach lubią bluesa grac, a nie są psełdo bluesmenami tylko na jeden kawałek. :lol: pozdro
fender strato70
bluesman
bluesman
 
Posty: 284
Rejestracja: sierpnia 30, 2007, 6:59 pm
Lokalizacja: bytom

Postautor: Turgon » marca 22, 2008, 7:38 am

Nick pisze:
Wojciech Młynarczyk pisze: Ale jedno jest najważniejsze: żeby grając czuli, do cholery, to, co grają!


Amen! 8)

Ale powiedz, ilu takich jest? :wink: Tego nie znajdziesz ani w internecie, ani w książkach, nawet na warsztatach tego nie ma :? A w takich miejscach ludzie najczęściej szukają, jeżeli w ogóle to robią...
Większość gra puste dźwięki, czy to grając czy śpiewając... A powinni poznać prawdziwą potęgę Bluesa, czyli to co człowiek czuje po zagraniu Bluesa... Nagle otwiera oczy i jest jakiś taki lekki, jakby spadł z niego 16 tonowy odważnik. A do tego nie pamięta jakie dźwięki grał, widzi tylko to o czym grał...

Pozdrawiam i przepraszam za offtop
W.B


Oj, tak ;) I to mnie wkurza, też nieco, bo jak chce powtórzyć tą genialną zagrywkę to nie potrafię :(
Jestem cynicznym nihilistą - nie jest mi wcale przykro, że Ci to przeszkadza.
Awatar użytkownika
Turgon
blueslover
blueslover
 
Posty: 795
Rejestracja: listopada 16, 2006, 6:53 pm
Lokalizacja: Nowy Sącz

Postautor: WitekBielski » marca 22, 2008, 2:16 pm

Chodzi Tobie o jakaś fantastyczną zagrywkę którą zagrałeś w tym ponadziemskim stanie??? :wink: Masz dwa wyjścia: Nie zapamiętywać jej - bo i po co? Albo drugie (to Ci się spodoba) - nagrać się, zakładając że grasz w domu.

Ktoś może powiedzieć że problemem jest wprowadzenie się w ten stan. To znaczy - próbujemy grac z serca, ale w kółko myślimy i tylko patrzymy na gryf/klawiaturę żeby się przypadkiem nie kopnąć, tudzież myślimy o następnej, jeszcze głośniejszej, gęstszej i szybszej zagrywce. Nic na siłę! Trzeba odnaleźć swój własny sposób na to :D Mi to pokazał T.B.King jak byłem w stanach: Poprosił mnie żebym zamknął oczy i pomyślał o swoich zmartwieniach. Następnie żebym sprawdził jakiego są koloru (trochę dziwne, nie?). Potem, jakie są w dotyku. A Potem poprosił mnie żebym wyobraził sobie że jestem owinięty w tę wspomnienia i zagrał :wink: Dla mnie działa 8) a granie daje o wiele więcej satysfakcji

Inną sprawą jest to że jakbym wszyscy muzycy na jamie tak grali, i wsłuchiwali się tylko w to co akurat im serce podpowiada, to zapewne wyszedłby z tego niezły bajzel
:) Sam nie wiem...

POZDRAWIAM!
WitekBielski
blueslover
blueslover
 
Posty: 652
Rejestracja: grudnia 17, 2005, 12:15 pm
Lokalizacja: Warszawa/Brighton

Postautor: Wojtek Młynarczyk » marca 22, 2008, 3:58 pm

Turgon pisze: ...bo jak chce powtórzyć tą genialną zagrywkę to nie potrafię :(


Kurczę, zazdroszczę Ci, Turgon! Mnie wychodzą tylko znośne zagrywki, a i to tylko czasami... Gratuluję!!! Skromności też.

Nick pisze: Inną sprawą jest to że jakby wszyscy muzycy na jamie tak grali, i wsłuchiwali się tylko w to co akurat im serce podpowiada, to zapewne wyszedłby z tego niezły bajzel


Jeżeli wszyscy naraz, to na pewno! Ale jeżeli potrafiliby ograniczyć to tylko do momentów solówek, a w pozostałym czasie pozwolili zrobić to samo innym, to byłoby to, do czego dążymy: IDEAŁ!!! Którego, rzecz jasna nie osiągniemy, ale trzeba się starać! Podobnie, jak z dziewczynami. Wszystkich w Polsce mieć nie można, ale trzeba próbować! :D
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: Turgon » marca 22, 2008, 9:23 pm

Wojciech Młynarczyk pisze:
Turgon pisze: ...bo jak chce powtórzyć tą genialną zagrywkę to nie potrafię :(


Kurczę, zazdroszczę Ci, Turgon! Mnie wychodzą tylko znośne zagrywki, a i to tylko czasami... Gratuluję!!! Skromności też.

Nick pisze: Inną sprawą jest to że jakby wszyscy muzycy na jamie tak grali, i wsłuchiwali się tylko w to co akurat im serce podpowiada, to zapewne wyszedłby z tego niezły bajzel


Jeżeli wszyscy naraz, to na pewno! Ale jeżeli potrafiliby ograniczyć to tylko do momentów solówek, a w pozostałym czasie pozwolili zrobić to samo innym, to byłoby to, do czego dążymy: IDEAŁ!!! Którego, rzecz jasna nie osiągniemy, ale trzeba się starać! Podobnie, jak z dziewczynami. Wszystkich w Polsce mieć nie można, ale trzeba próbować! :D


Wojciechu, fałszywa wydaje mi się być twa pokora :)
Dla mojego ucha, te zagrywki są najlepsze jakie udało mi się zagrać :) I bardzo chciałbym je powtórzyć ;)
Jestem cynicznym nihilistą - nie jest mi wcale przykro, że Ci to przeszkadza.
Awatar użytkownika
Turgon
blueslover
blueslover
 
Posty: 795
Rejestracja: listopada 16, 2006, 6:53 pm
Lokalizacja: Nowy Sącz

Postautor: Janek Rosiek » marca 22, 2008, 10:56 pm

Pozdrawiam wszystkich jamowiczów. Po prostu to kocham, szkoda że tak daleko mam do miejsc gdzie można to robić :)
Awatar użytkownika
Janek Rosiek
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 90
Rejestracja: października 9, 2006, 4:02 pm

Postautor: krak68 » marca 26, 2008, 3:46 pm

....A ja bym dodał do tej listy np. hey Joe-hendrixa, litlle Wing-J.H. Free-Al right now, Come to gether- Beatles. Pewnie mnie zabijecie, ale nie tylko bluesowe kawałki lubię grać ;) ......Cocaine- Clapton, I shot the sherrif - Clapton, B. Marley...itp, itp ;P
...Dzisiaj miałem piękny sen...
Blues Drive
Awatar użytkownika
krak68
bluesman
bluesman
 
Posty: 240
Rejestracja: marca 28, 2007, 7:18 am
Lokalizacja: Kraków

Postautor: krak68 » marca 26, 2008, 3:47 pm

....A ja bym dodał do tej listy np. hey Joe-hendrixa, litlle Wing-J.H. Free-Al right now, Come to gether- Beatles. Pewnie mnie zabijecie, ale nie tylko bluesowe kawałki lubię grać ;) ......Cocaine- Clapton, I shot the sherrif - Clapton, B. Marley...itp, itp ;P
...Dzisiaj miałem piękny sen...
Blues Drive
Awatar użytkownika
krak68
bluesman
bluesman
 
Posty: 240
Rejestracja: marca 28, 2007, 7:18 am
Lokalizacja: Kraków

Postautor: krak68 » marca 26, 2008, 3:48 pm

...Przepraszam z podwójną wypowiedź :/ to jakoś samo się zrobiło....
...Dzisiaj miałem piękny sen...
Blues Drive
Awatar użytkownika
krak68
bluesman
bluesman
 
Posty: 240
Rejestracja: marca 28, 2007, 7:18 am
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Wojtek Młynarczyk » marca 26, 2008, 4:23 pm

Dopóki nie postulujesz włączenia kawałków Ich Troje albo innej Dody - nie widzę powodu do zabijania. Większość tego, co proponujesz, gramy u nas w Bytomiu (Cocaine to nawet śpiewam... tzn. próbuję :D ) . I pomimo, że jeśli chodzi o upodobania, jestem naprawdę ortodoksyjną bluesową konserwą, to jednak dobrą muzę doceniam; to są jak najbardziej OK kawałki! Dołóż sobie jeszcze "Black Magic Woman", też jest u nas grywane.

Bob Marley: super rytm, energia, możliwość wejścia w trans, moim zdaniem na jam rewelacja! Na Rybnik Blues Festiwal Kasa Chorych zagrała pod koniec "No Woman No Cry" - trzeba było widzieć reakcję sali!!! Byli po prostu zachwyceni. Nawet ja się nie zżymałem, że co to robi na festiwalu bluesa.... Po prostu: dobra muza to dobra muza i tyle!
"Jeśli blues jest łatwą muzyką, to dlaczego tak niewielu go dzisiaj gra?" - B.B. King
Awatar użytkownika
Wojtek Młynarczyk
blueslover
blueslover
 
Posty: 746
Rejestracja: listopada 30, 2007, 1:09 pm
Lokalizacja: Budapeszt

Postautor: Turgon » marca 26, 2008, 4:31 pm

Wojciechu: Reggae, to wg mnie jamajski blues :D
Jestem cynicznym nihilistą - nie jest mi wcale przykro, że Ci to przeszkadza.
Awatar użytkownika
Turgon
blueslover
blueslover
 
Posty: 795
Rejestracja: listopada 16, 2006, 6:53 pm
Lokalizacja: Nowy Sącz

Postautor: jomm » marca 26, 2008, 9:48 pm

My na naszych jamach gramy wszystko co nam do głowy przyjdzie :D Hendrixa, Claptona, Led Zeppelin, Gary Moora, ZZ Top, Free, Allmanów, Beatlesów, Deep Purple, klasyki ( Red Hause, mojo working, cocaine, i.... country, reggae, jazzik - wszystko!!!

W kazdym numerze robi sie miejsce na solówki i mozna ja zagrać nawet gdy sie nie zna całego numeru. Byle umieć go wyczuc i trafic w tonacje.

Tak naprawdę jak ktoś wie co ma grać to zagra :D Często zdarza sie na jamach, że ktoś nie zna konkretnego utworu, a jednak gra i wszystko sie zgadza. Wystarczy tylko poprosić kogoś o podanie budowy i pomoc w czasie wykonania :D

Takie granie bardzo rozwija i pomaga w MYSLENIU na scenie :D
Awatar użytkownika
jomm
blueslover
blueslover
 
Posty: 649
Rejestracja: sierpnia 22, 2006, 12:54 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: fender strato70 » marca 26, 2008, 10:16 pm

Tak powinno byc jomm, to mi się podoba,chyba kiedys przyjade na jamm do Wrocławia :D pozdro
fender strato70
bluesman
bluesman
 
Posty: 284
Rejestracja: sierpnia 30, 2007, 6:59 pm
Lokalizacja: bytom

PoprzedniaNastępna

nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Warsztaty i dyskusje...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości