Z jazzem można a z bluesem?

Nasza forumowa biblioteka

Moderator: mods

Z jazzem można a z bluesem?

Postautor: karambol » listopada 16, 2018, 3:13 pm

Od dawna dziwię się i dziwić nie przestanę, że można wydawać tak profesjonalne "pismo", które dostępne jest za darmo. Mam na myśli miesięcznik JazzPress. To jest "pismo" w formie elektronicznej ale ostatnio również drukują. Jest tak dobrze graficznie i edytorsko sformatowane, że po wydrukowaniu i oprawie wychodzi z tego regularne czasopismo. Recenzje, wywiady, relacje z koncertów, felietony czyli tak jak w tradycyjnym piśmie muzycznym. Każdy numer to masa ciekawych tekstów. A wszystko to za darmo z "dostawą" do domu.

W ostatnim, listopadowym numerze jest bardzo ciekawa relacja z Rawa Blues Festiwal (strona 78).

O inicjatywie więcej można przeczytać tu : https://mmponline.pl/artykuly/218275,ro ... Ummf93wDBI
Awatar użytkownika
karambol
Administrator
Administrator
 
Posty: 2437
Rejestracja: czerwca 24, 2004, 4:57 pm
Lokalizacja: Białystok

Re: Z jazzem można a z bluesem?

Postautor: R&B » listopada 22, 2018, 6:01 pm

Ja również się dziwię. I nie dziwię. Niech ktoś odpowie na pytanie, skąd wziąć tylu pozytywnych wariatów do tworzenia podobnego pisma bluesowego? A jeszcze większy problem widzę w potencjalnych odbiorcach, jak wielu znalazłoby się chętnych?
JAZZPRESS jest pismem, które zajmuje się polskim jazzem, polskimi artystami. Choćby w ostatnim numerze:
wywiady - Herdzin, Maleńczuk, Baron, recenzje płyt - na głównym miejscu - Młynarski-Masecki, Herdzin, Chyła Quintet, Entropin Ensemble, Kanon polskiego jazzu, Pod naszym patronatem - polskie płyty, itd.
Ilu polskich fanów bluesa interesują polscy artyści? Kiedyś kupowałam "jedyne pismo bluesowe w Polsce", stąd wiem co piszę. Kiedy ostatnio w tym piśmie na okładce był nasz wykonawca?
A w JAZZPRESS na okładkach:Herdzin, Namysłowski, Dobrowolski, Gralak, Płużek, Walicki, Skolias, Piotrowicz, Jaskułke...
I oto chodzi, środowisko jazzowe wykształciło polskie gwiazdy jazzu, potrafi je docenić, jest ciekawe tych artystów. I to jest jedyna droga do zainteresowania naszą muzyką szersze grono sympatyków. Niestety, nie widzę podobnych tendencji w bluesie. Ostatnio byłam w Warszawie na "interneszional blues ochota". Nie mam nic do Danii, ale coverowy zespół z tego kraju nazywać gwiazdą festiwalu, dodam - przeciętny zespół... Na dodatek przed tą gwiazdą zagrały dwie polskie kapele, z których przynajmniej jedna była ciekawsza pod każdym względem. Dlaczego podaję taki fakt? Bo to przykład na sposób myślenia organizatorów, redaktorów, itd., a w konsekwencji fanów. I tak koło się zamyka, na koncerty przychodzi kilkunastu słuchaczy, na festiwalach ciągle te same twarze (coraz starsze), "jedyne pismo" ma kilkuset czytelników...
Skąd w takim środowisku miałaby znaleźć podatny grunt formuła pisma podobna do JazzPress???
R&B
bluesmaniak
bluesmaniak
 
Posty: 107
Rejestracja: kwietnia 28, 2016, 9:05 am

Re: Z jazzem można a z bluesem?

Postautor: Yaniu » maja 5, 2019, 9:23 pm

Polecę wielowątkowo.

Warto czasami się zastanowić, rozejrzeć po okolicy - "...zaś my w domu, czy jeszcze na dworze..."

Tu niema co porównywać - choć równać trzeba w górę. Jazz przyszedł pierwszy i tak zostało :).

Ale dobry wątek poruszył R&B
R&B pisze:....środowisko jazzowe wykształciło polskie gwiazdy jazzu, potrafi je docenić, jest ciekawe tych artystów. I to jest jedyna droga do zainteresowania naszą muzyką szersze grono sympatyków. Niestety, nie widzę podobnych tendencji w bluesie...


Środowisko bluesowe też wykształciło polskie gwiazdy i niejako dba o swoich artystów i też jest nie małe grono fanów bluesa. Myślę, że nie jest tak źle skoro tyle zagranicznych kapel jest ściąganych na festiwale i koncerty. Paradoks polega na tym, że to się nie przekłada na siłę wewnątrz, albo ta siła wewnętrzna nie jest nam potrzebna, nie ma takiej potrzeby żeby zwierać szeregi bo i po co.

Dlatego też taką mamy kondycję "literacką" i tyle powinno wystarczyć i niech by zostały jeszcze z dwie kapele z misją bluesową i pozamiatane, resztę wypełnią goście z zagranicy.

Trzeba iść własną drogą, na całe szczęście wariatów nie brakuje :) i jakoś powoli się w bluesie kręci. Każdy sobie skibkę przewraca i jest ok. Tak trzymać. :mrgreen:

Z tego miejsca pozdrawiam wszystkich twórców inicjatyw oddolnych literatów, dziennikarzy, słuchaczy i muzyków. A w szczególności tych którzy mają świadomość, że nikt za nas tego nie zrobi.
Ratując świat "...próbowaliśmy już wszystkiego, oprócz miłości..."
Awatar użytkownika
Yaniu
bluesHealer
bluesHealer
 
Posty: 812
Rejestracja: lipca 25, 2012, 12:22 pm
Lokalizacja: Łomża


nowoczesne kuchnie tarnowskie góry piekary śląskie będzin świętochłowice zawiercie knurów mikołów czeladź myszków czerwionka leszczyny lubliniec łaziska górne bieruń

Wróć do Książki, Publikacje, Czasopisma

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości